Z racji pikniku,o którym pisałam w poprzednim poście,musiało być też coś słodkiego ;).Skorzystałam z przepisu u Sabik z Malachitowej Łąki.Tylko z tą różnicą,że ja dodałam proszek do pieczenia a z owoców wybrałam śliwki.Świetny przepis ,szybko i bardzo smacznie .To tyle na dziś .Pozdrawiam.
czwartek, 4 sierpnia 2011
środa, 3 sierpnia 2011
Zaległości mam .
Blogowe oczywiście.Ostatni tydzień był mega zwariowany, w dodatku zakończony niespodziewanym wyjazdem na weekend nad morze.Ale od początku.Po pierwsze -
znów mi się poszczęściło,wygrałam cukierasy u Weraph .Szkoda,że w toto lotka nie mam tyle szczęścia hihih.
Po drugie - dostałam wyróżnienie od Kruszyny i od As281 .Bardzo,bardzo Wam dziękuję.Pomyślę co dalej,ale potrzebuję więcej czasu.
A teraz chciałabym Was zabrać w podróż...i pokazać zapewne znane już Wam,.niektóre z najciekawszych miejsc świata...a co ! Kto by pomyślał,że w ubiegłą niedzielę będę piknikować u stóp Krzywej Wieży w Pizie.Ano tak.
zobaczyliśmy też
A to wszystko w miejscowości Kościan w parku rekreacyjnym O TU .
Można grilować,są do tego przystosowane stanowiska.Fajne jest to,że są one od siebie na tyle oddalone,że nikt nikomu nie zagląda w talerz.A takimi wózkami dowozi się swoje akcesoria.
Są też stanowiska do łowienia ryb,jak ktoś lubi.Nam się udało rybkę złowić,ale zaraz została wypuszczona na wolność ;)
Są place zabaw ,a dla niegrzecznych dzieci ...
jak byliśmy tam 3 lata temu był w środku fotelik samochodowy ;)
Dzieci uczyły się też pirackiego tańca,ale było śmiechu
Na koniec każdy uczestnik dostał słodkości i dyplom Pirata.
Nowością sprzed naszego ostatniego pobytu był świat bajek.Kolejny raj dla dzieciaków.
W budowie są domki,przygotowywane pod wynajem.
Cały teren można obejść lub opłynąć kajakiem lub tratwą,jak jest więcej chętnych. Polecam wszystkim to miejsce.Buziaki.
znów mi się poszczęściło,wygrałam cukierasy u Weraph .Szkoda,że w toto lotka nie mam tyle szczęścia hihih.
Po drugie - dostałam wyróżnienie od Kruszyny i od As281 .Bardzo,bardzo Wam dziękuję.Pomyślę co dalej,ale potrzebuję więcej czasu.
A teraz chciałabym Was zabrać w podróż...i pokazać zapewne znane już Wam,.niektóre z najciekawszych miejsc świata...a co ! Kto by pomyślał,że w ubiegłą niedzielę będę piknikować u stóp Krzywej Wieży w Pizie.Ano tak.
zobaczyliśmy też
A to wszystko w miejscowości Kościan w parku rekreacyjnym O TU .
Można grilować,są do tego przystosowane stanowiska.Fajne jest to,że są one od siebie na tyle oddalone,że nikt nikomu nie zagląda w talerz.A takimi wózkami dowozi się swoje akcesoria.
Są też stanowiska do łowienia ryb,jak ktoś lubi.Nam się udało rybkę złowić,ale zaraz została wypuszczona na wolność ;)
Są place zabaw ,a dla niegrzecznych dzieci ...
jak byliśmy tam 3 lata temu był w środku fotelik samochodowy ;)
Dzieci uczyły się też pirackiego tańca,ale było śmiechu
Na koniec każdy uczestnik dostał słodkości i dyplom Pirata.
Nowością sprzed naszego ostatniego pobytu był świat bajek.Kolejny raj dla dzieciaków.
W budowie są domki,przygotowywane pod wynajem.
Cały teren można obejść lub opłynąć kajakiem lub tratwą,jak jest więcej chętnych. Polecam wszystkim to miejsce.Buziaki.
niedziela, 24 lipca 2011
Truskawki z bitą śmietaną .
Ostatnio na forum Pracownia,wzięłam udział w konkursie truskawkowym.Motyw dostałam w prezencie od Tobi.Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję :*.Powstało wiaderko,jednak na nim się nie skończyło.Powstał jeszcze obrazek i taki tam pojemniczek.
i trochę koralików...granatowe na dwa i metaliczne na trzy.
Zbliżenie granatowych wyszło nieostre,więc nie wstawiam.
i trochę koralików...granatowe na dwa i metaliczne na trzy.
Zbliżenie granatowych wyszło nieostre,więc nie wstawiam.
niedziela, 10 lipca 2011
Dużo lawendy .
No właśnie ...nie lubię robić prac na zamówienie.Miało być dużo lawendy i w beżu.No to zrobiłam.
Zdjęcia znów w biegu zrobione...skleeroza .
I puchy ,mam ich dużo,więc będę Was zanudzać :P Znów ciapane w metalicznych...te gruchy mnie się spodobały,ale dostałam tylko pół serwetki.Jeżeli ktoś takią spotka,to poproszę o namiary,albo może na wymiankę.
Zdjęcia znów w biegu zrobione...skleeroza .
I puchy ,mam ich dużo,więc będę Was zanudzać :P Znów ciapane w metalicznych...te gruchy mnie się spodobały,ale dostałam tylko pół serwetki.Jeżeli ktoś takią spotka,to poproszę o namiary,albo może na wymiankę.
sobota, 2 lipca 2011
Frywolitkowy zawrót głowy.
Idę za ciosem,póki mam wenę na obróbkę zdjęć,bo strasznie tego nie lubię robić.Na początek komplet czarno-złoty .Naszyjnik,kolczyki i bransoletka.
piątek, 1 lipca 2011
Zoo i coś jeszcze.
Już powoli tradycją się staje,że na początku wakacji robimy sobie wycieczkę do poznańskiego zoo.Dla nas dorosłych,może nie jest to już tak ekscytujące,jednak dla dzieci bardzo.Już pytają kiedy znów pojedziemy.Ta radość -bezcenna :) Między kozami :P
Zobaczcie motylka.Śmialiśmy się ,że mój syncio został wybrany.Motylek sobie usiadł na jego bluzce i wcale nie miał zamiaru odlecieć.Mały był cały dumny i do każdego kto wchodził mówił -Pani pać,pan pać (czyt.patrz )
Pogonili królika,pogłaskali świnkę morską ,przyglądali się żółwiom.
Jednak punktem kulminacyjnym była ,wiadomo słoniarnia i tygrysy.
Pamiętam,jak byłam w ubiegłym roku,miałam wtedy fatalny dzień.Koleżanka mnie namówiła na wycieczkę.Pojechaliśmy i zobaczcie kto wtedy poprawił mi humor.
Niektórzy znają już to zdjęcie,bo pokazywałam je na forum CL.
Teraz robótkowo.Na ostatnich dwóch spotkaniach zostałam zarażona manią wężowania.A tak się zarzekałam :P.Oto moje małe radości .Ten pierwszy jest robiony na 3 koraliki ,dla mamy.Jednak gdy go założyłam ,przeszkadzał mi,za ciężki dla mnie,bo ja wrażliwa jestem ,nic przy szyi nie może mnie dusić (oprócz golfów ;) ) ,więc....
tralalala... zrobiłam na 2 koraliki i teraz jestem zadowolona.
Zobaczcie motylka.Śmialiśmy się ,że mój syncio został wybrany.Motylek sobie usiadł na jego bluzce i wcale nie miał zamiaru odlecieć.Mały był cały dumny i do każdego kto wchodził mówił -Pani pać,pan pać (czyt.patrz )
Pogonili królika,pogłaskali świnkę morską ,przyglądali się żółwiom.
Jednak punktem kulminacyjnym była ,wiadomo słoniarnia i tygrysy.
Pamiętam,jak byłam w ubiegłym roku,miałam wtedy fatalny dzień.Koleżanka mnie namówiła na wycieczkę.Pojechaliśmy i zobaczcie kto wtedy poprawił mi humor.
Niektórzy znają już to zdjęcie,bo pokazywałam je na forum CL.
Teraz robótkowo.Na ostatnich dwóch spotkaniach zostałam zarażona manią wężowania.A tak się zarzekałam :P.Oto moje małe radości .Ten pierwszy jest robiony na 3 koraliki ,dla mamy.Jednak gdy go założyłam ,przeszkadzał mi,za ciężki dla mnie,bo ja wrażliwa jestem ,nic przy szyi nie może mnie dusić (oprócz golfów ;) ) ,więc....
tralalala... zrobiłam na 2 koraliki i teraz jestem zadowolona.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























